Miasto i zanik chrześcijaństwa
Im większe miasto tym mniej wyznawców i doskonale pokrywa się z to z prawdą, ponieważ ludzie w mniejszych miejscowościach i wsiach zazwyczaj są bardzo pobożni, ale moim zdaniem ma to związek z tym, że mniejsze miejscowości są jeszcze trochę zacofane, a w większych miastach jest zjawisko komercjalizacji na wielką skalę, a więc chodzi tutaj o to, że ludzie zaznają robić tylko to, co im przynosi zyski, a przecież chodzenie do kościoła nie przynosi żadnych zarobków. Oczywiście ludzie często chodzą do kościołów, ponieważ potrzebują zaspokojenia duchowego, które czasami jest ważniejsze od pieniędzy, ale zazwyczaj w większych miastach możemy się spotkać z pustymi kościołami w niedzielę, ponieważ po całym tygodniu ciężkiej pracy ludzie nie mają ochoty ubierać się odświętnie i udawać się do kościołów, co oczywiście byłoby stratą czasu i nie tylko. Ludzie zaczynają wierzyć jedynie w siłę pieniądza, a co za tym idzie cierpi chrześcijaństwo, ponieważ traci wielu wyznawców, a ludzie bardzo wykształceni najczęściej stają się ateistami.